Teksty o wszystkim (Reklama: ,)
Wszystko powinno być w porządku, ale nie jest. Nie bardzo mi pomogłaś mruknął Han, ponownie zeskakując z fotela. Idę sprawdzić, co się stało! Próbuj dalej i nie wyłączaj interkomu!Podbiegł do drabinki wiodącej na dół i zsunął się na niższy pokład. Natychmiast poczuł dym. Zrozumiał, że zanosi się na tarapaty. Poważne tarapaty. Widocznie ten jeden strzał, który trafił w burtę stożkostatku, uszkodził jakiś podzespół systemu zasilania. Pobiegł korytarzem i zatrzymał się przed pokrywą właściwego luku. Dzięki niech będą niebiosom, nie zapomniano o tym, żeby ją zamknąć i uszczelnić. Cały kłopot w tym, że smażył się lakier, którym ją pokryto. Han rzucił okiem na przyrządy. Jeżeli mógł im wierzyć, ciśnienie we wnętrzu luku tylko nieznacznie odbiegało od normalnego, ale miernik temperatury wskazywał wartość większą niż największa możliwa. Han zaczął naciskać guziki umieszczone obok klapy na kontrolnej tablicy, aby zmusić do działania ukryte w środku luku miniaturowe zawory wyrównawcze. Urządzenia powinny były zadziałać automatycznie. Gdyby wypuściły powietrze na zewnątrz, uniemożliwiłyby szerzenie się pożaru.

(Reklama: )
